Nie tylko wyjęłyśmy z męskich szaf spodnie czy koszule, ale i całe garnitury.
Mam taki jeden na sobie. 

Nie bardzo przypomina tradycyjny męski „garniak”, ale do tej grupy ubrań należy.
Mój garnitur z szerokimi spodniami jest stylowy, miękki żakardowy z napisem „Cześć” – Pan tu nie stał. Pokazywałam go na blogu (tutaj) w zimowej stylizacji. Dziś mamy wiosnę więc mogę pokazać go bez tych zewnętrznych okryć.



Najwyżej zarzucę na siebie wełniany szal – Serafin Andrzejak.


Można z tego szala zrobić kaptur. Wystarczy zapiąć ekspres.
Jasnoróżowe buty – Zara.

Torebka – Wittchen.

Kolczyki – moja kolekcja.



Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.
Super garnitur!
Bardzo dziękuję. Pozdrawiam