Kiedy wczoraj spotkałam się ze znajomymi usłyszałam pytanie. Ty nie na czarno? Niczego czarnego nie masz na sobie. Mam – odpowiedziałam – buty :-).
I faktycznie. Czarny kolor kocham miłością stałą. Uwielbiam go łączyć z białymi (lub innymi) koszulami, kolorowymi dodatkami, ale od czasu do czasu lubię coś w innych tonacjach. Tym razem ubrałam się na beżowo.
Bluzka jedwabna vintage, kupiona przez Internet, pokazywałam ją na manekinie w pewnym poście. Teraz widzicie ją na mnie.
Spodnie z dużymi kieszeniami – H&M
Buty zrobione przez Złote obcasy (jeżeli ktoś wie gdzie przeniosły się Złote obcasy, które mieściły się w Manufakturze w Łodzi, niech mi da znać, proszę).
Kolczyki – kahura-art, kupione w showroomie podczas 8. edycji Fashion Week Poland
Och te komórki, nawet na spacerze człowiekowi spokoju nie dają :-).



Chcemy zobaczyć torebki! Bardzo fajnie wyglądasz w beżowym:) Pozdrawiam!
Będa torebki, obiecuję. Pozdrawiam Jaga
Świetne spodnie.
O tak I super letnie. Bardzo je lubię. Pozdrawiam Jaga
Jaga, wyglądasz ślicznie ! Uwielbiam Twoje stylizacje
Pogodna z Ciebie dusza !
Zapomniałam dodać, że czekam na Twój zbiór 59 torebek :)))
Już jest ich 64
oooo to nie daj się prosić i zrób kiedyś fotkę swojego zbioru . Myślę, że jest oryginalny jak jego Włascicielka
Zrobię
Ale milo to czytać. Pozdrawiam Jaga
Super!
Dziękuję, jest to dla mnie motywujące do pokazania innych stylizacji. Pozdrawiam
Pięknie! Choć nie na czarno. 😉
Dziękuję i pozdrawiam Jaga