Dzisiaj mam na sobie najbardziej kolorową rzecz z mojej szafy. 

Kiedy w 2015 roku robiono mi zdjęcie do jednego z tygodników („Życie na gorąco”) ubrałam się tradycyjnie na czarno. Fotograf zapytał – „a masz coś w kolorze”? Pokazałam mu to chińskie wdzianko kimonowe. „No to zakładaj” – padły słowa.
Od tej pory wzrosła ilość moich kolorowych ubrań, ale to lniane wdzianko króluje w mojej kolekcji kolorów.



Po stronie kwiatów – organza.



Lniane czarne spodnie – znacie z ostatnich postów.



Klapki – Zara.
Torebka tulipan – Zara.

Kolczyki – z mojej kolekcji. Zawsze je zakładam do tego wdzianka.
Okulary – Solano.

Lato ma to do siebie, że nie trzeba ubierać się na cebulkę. Oby trwało długo.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.