Tak można w skrócie określić mój strój na popołudniowy spacer letnią porą. Tym razem zdjęcia są robione w pięknej, nowo wyremontowanej łódzkiej uliczce „6 sierpnia”, łączącej ulicę Piotrkowską i Al. Kościuszki.
Jest to uliczka dobrych restauracji.
Spodnie z czarnego lnu zakładane są jak fartuch.
Widać to szczególnie wtedy, gdy zawieje wiatr. Buty – Zara.
Ulubiona broszka – czerwony ptaszek – często gości w moich stylizacjach – Solar.
Widać spod koszuli fragnent naszyjnika – Pola Chrobot. Pokażę go innym razem w całości. 
Kolczyki – „Cacko” Agnieszki Roman.
No i torebka w stylu japońskim – Monika Onoszko.
Czy wiecie, że projektantka ukończyła, oprócz wydziału ubioru łódzkiej ASP, wydział projektowania kimon w japońskim Instytucie Mody Onoe? Była, jak dotąd, jedyną studentką z Europy, która tam się uczyła.
Torebkę pokazywałam w poście na temat kolekcji moich torebek – w odcinku pierwszym.
Wszystkie zdjęcia: Photopolka







Fajnie:))) nie nudno… frędzle dodają filuterności, aaa masz zgrabne nogi w kostkach, więcej nie widać 😉
Cieszę się, że Ci się podobała stylizacja. Nogi jak nogi
Pozdrawiam Jaga
Mega look….jak zwykle dobre wyczucie stylu….Pozdrawiam serdecznie…
Dziękuję Jaga z pozdrowieniami
Wspaniale Pani wygląda -te japońskie spodnie są genialne a baleriny zachwycające , frędzle też . Pozdrawiam i podziwiam
Cieszę się bardzo, że się podobam w tym stroju. Pozdrawiam Jaga
Twoje stylizacje są świetne! Bardzo ciekawe spodnie. Broszka skradła moje serce. Dawno temu kupiona?
Pozdrawiam cieplutko :):):)
Dziękuję. O ile pamietam, broszka była w kolekcji wiosna/lato 2013. Pozdrawiam jaga