Tak można w skrócie określić mój strój na popołudniowy spacer letnią porą. Tym razem zdjęcia są robione w pięknej, nowo wyremontowanej łódzkiej uliczce „6 sierpnia”, łączącej ulicę Piotrkowską i Al. Kościuszki.
Jest to uliczka dobrych restauracji.
Spodnie z czarnego lnu zakładane są jak fartuch.
Widać to szczególnie wtedy, gdy zawieje wiatr. Buty – Zara.
Ulubiona broszka – czerwony ptaszek – często gości w moich stylizacjach – Solar.
Widać spod koszuli fragnent naszyjnika – Pola Chrobot. Pokażę go innym razem w całości. 
Kolczyki – „Cacko” Agnieszki Roman.
No i torebka w stylu japońskim – Monika Onoszko.
Czy wiecie, że projektantka ukończyła, oprócz wydziału ubioru łódzkiej ASP, wydział projektowania kimon w japońskim Instytucie Mody Onoe? Była, jak dotąd, jedyną studentką z Europy, która tam się uczyła.
Torebkę pokazywałam w poście na temat kolekcji moich torebek – w odcinku pierwszym.
Wszystkie zdjęcia: Photopolka






