Chociaż moja biblioteka – biblioteka fashion50plus – powiększa się cyklicznie o książki o modzie, zaniedbałam polecanie Wam ciekawych pozycji, mimo że tyle jest wspaniałych publikacji o modzie.
Ale spotkałam jakiś czas temu znajomą, która mi powiedziała, że jak napiszę w poście o jakiejś książce , to ona zaraz ją czyta 
Przyznam, że sprawiło mi to przyjemność. Piszę więc o nowym woluminie, który niedawno kupiłam: Agnieszka L. Janas, „Elegantki. Moda ulicy lat 50. I 60. XX wieku”, Bosz, Olszanica 2014, ss. 184.
Autorka, która jest historyczką i dziennikarką przeprowadziła rozmowy z trzynastoma kobietami z różnych środowisk i miejsc zamieszkania, które w latach szarzyzny i biedy dzięki swojej pasji do strojów, nie dały się wcisnąć w PRL-owską rzeczywistość „modową”.
Bohaterkami książki są aktorki jak Ewa Wiśniewska, Beata Tyszkiewicz, Monika Dzienisiewicz-Olbrychska, solistka baletowa (Krystyna Mazurówna), charakteryzatorka (Teresa Tomaszewska-Jakuczyn), modelka „Telimeny” (Ewa Maria Morelle znana jako Ewa Frykowska), ale także i nauczycielka rosyjskiego z Łodzi (Ewa Opacka), pielęgniarka (Eleonora Siedlecka), rehabilitantka (Elżbieta Janas), farmaceutka (Maria Jarosek), ekonomistka (Emilia Modrzejewska) i właścicielka firmy krawieckie (Jolanta Plenzner).

Beata Tyszkiewicz

Beata Tyszkiewicz w tańcu z Jackiem Bliklem

Monika Dzienisiewicz-Olbrychska i Daniel Olbrychski

Krystyna Mazurkówna
Autorka przeprowadziła także rozmowę ze swoją mamą, Jadwigą Mazurek, nauczycielką. Co te kobiety robiły aby fajnie się ubierać w tamtych czasach , to już musicie sami przeczytać.

Eleonora Siedlecka

Monika Dzienisiewicz-Olbrychska
Ja pamiętam co moja mama wyprawiała, aby siebie i nas ciekawie ubrać. Jak przyjeżdżała do nas krawcowa Halinka na kilka dni raz na dwa miesiące, dostawała do dyspozycji pokój i obszywała całą rodzinę. Jak się przerabiało, farbowało. To były czasy. A teraz co? Do sklepu i po sprawie 
Przystawką do treści zasadniczej publikacji jest rys historyczny tamtych czasów, a deserem wywiad z Jerzym Neugebauerem, jednym z pierwszych powojennych fotografów mody w Polsce, który przez wiele lat (do 1966 r.) był związany z łódzkim domem mody „Telimena”. To jego autorstwa jest zdjęcie okładkowe na którym modelka, Iza Pieńkowska, prezentuje kreację „Telimeny”.
Poznałam pana Jerzego Neugebauera kiedy pracowałam w Muzeum Sztuki w Łodzi, a nawet wczoraj widziałam go na przystanku tramwajowym 
W książce fotograf opowiada nie tylko o kulisach powstawania sesji zdjęciowych, ale o sławnej „Honoratce”, tj. malutkiej kawiarence (36 m kw.) mieszczącej się przy ulicy Moniuszki 2 (blisko Piotrkowskiej), gdzie bywali artyści i studenci przede wszystkim łódzkiej filmówki, ale także piękne modelki.
Ja do „Honoratki” biegałam z koleżanką w następnej dekadzie, czyli na początku lat 70., aby poczuć tą atmosferę. Zaraz po lekcjach zdejmowałyśmy w licealnej toalecie obowiązkowy fartuch, chowałyśmy go do torby, która nie mogła przypominać teczki, trochę się malowałyśmy i do „Honoratki”. Nie zawsze było tam miejsce nawet wczesnym popołudniem 
Był to lokal prywatny prowadzony przez panią Stefanię Bruździńską i funkcjonował do 1974 r. Od 2012 r. na budynku wisi tablica upamiętniająca „Honoratkę”.

Inicjatorem zawieszenia tablicy na kamienicy jest Leopold Rene Nowak, krakowski filmowiec i dziennikarz. Płytę zaprojektował prof. Marian Konieczny. Tablicę ufundował Bank Handlowy w Warszawie SA.
Źódło zdjęcia
Ale wracając do książki polecam ją jako fascynującą lekturę. Do tego jest mnóstwo zdjęć, które pokazują modę tamtych lat. Cieszę się, że autorka zapowiedziała kolejne tomy z innych dekad. Będę na nie czekać.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z książki, w której podane jest źródło ich pochodzenia.
Niedawno trafiłam na ten blog. Czytam i oglądam z zachwytem!
Niestety w tym poście dostrzegłam błąd, jak sądzę. Wspaniały, kolorowy ptak polskiego baletu to Krystyna Mazurówna, a nie Mazurkówna.
Serdecznie pozdrawiam,
Bardzo dziękuję. Były dwie literówki w jednym słowie.
Dzięki Pani świeżemu spojrzeniu je poprawiłam. Pozdrawiam