Krata, grochy, kwiaty – to częsty wzór na tkaninach.
Dzisiaj grochy. Co prawda nie białe na czarnym lub czarne na białym (najbardziej klasyczny motyw), ale kolorowe, metaliczne, które umiejscowiły się na jedwabnej, przezroczystej koszuli.

Koszula – Jarosław Ewert. Chwaliłam się nią w pewnym poście.


Pod koszulą, tunika – Wesołowski.
Spodnie – Outlet Only.
Buty – H&M, a torebeczka – Zara.

Do tego kilka drobiazgów: kolczyki, okulary słoneczne, pierścionki, zegarek.
Jak ja lubię lato. Nic więcej nie trzeba na siebie zakładać.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Wprawdzie magiczna 50tke przekroczylam juz pare lat temu ale dopiero niedawno naszlo mnie, zeby przejrzec internet pod katem mody dla „takich jak ja” 😉 Jakies zasady, pomysly, itp.. I tak trafilam tu. Musze powiedziec ze przeszlam przez prawie caly Twoj –
Serdecznie pozdrawiam!!
inny niz wszystkie blog i jestem pod wrazeniem! Przede wszystkim Twojej osobowosci. Bede zagladala regularnie po inspiracje i energetycznego kopa
Bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam
Koszula jest the best ! Cała stylizacja jest tym co lubię i jak zawsze dopięta w szczegółach
W oczy rzuciły mi się też ciekawe buty . Wyglądasz cudownie w tej stylizacji . Miło było znowu tu wpaść i nacieszyć oko .
Pozdrawiam serdecznie
Świetne te grochy! Sama koszula też.
Od razu robi się weselej.
To miło. Pozdrawiam