Niegrzeczny chłopiec polskiej mody

Tak, to chodzi o Jerzego Antkowiaka. Niedawno ukazała się książka, o której wspomniałam na facebooku, pod tym podtytułem, bo cały tytuł brzmi: „Antkowiak. Niegrzeczny chłopiec polskiej mody”.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Napisała ją Agnieszka L. Janas – autorka m.in. publikacji pt. „Elegantki. Moda ulicy lat 50. i 60. XX wieku”, o której także Wam pisałam w pewnym poście – i sam projektant, który całość ubarwił własnymi cytatami na temat swojego życia, swojego projektowania,  „Mody Polskiej” itd.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Ostatnio nastała moda na modę czasu PRL. I słusznie. Bo to co wtedy się działo, a tak naprawdę nic nie było ciekawego w sklepach, jest fenomenem. Trzeba o tym mówić, pisać, pokazywać.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęć

Podczas ostatniej (13.) edycji Fashion Week Poland Jerzy Antkowiak na Gali otwierającej FashionPhilosophy… pokazał swoje projekty wyciągnięte z własnych zasobów na modelkach, modelach, manekinach.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęć

Dla mnie było to wielkie przeżycie. Pamiętam te czasy, pamiętam te projekty, pamiętam Antkowiaka.
Projektant zaprosił do pokazu modelki i modele „Mody Polskiej”. Uwierzycie, że ich także pamiętam z wybiegów? Nie zabrakło też modelek i modeli bardzo młodych, chodzących w obecnej edycji Fashion Week. Pokaz był bardzo wzruszający. Dla mnie.

Źródło zdjeć

Źródło zdjęć

Za całą swoją twórczość osiemdziesięcioletni projektant otrzymał statuetkę „Złotego Flaminga”.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Dzień później spotkałam Jerzego Antkowiaka podczas podpisywania książki.
Wiecie co zapisał na karcie publikacji:
„Jaga! Kobiety w Twoim wieku, nie mają wieku… (Nie zmieścił się wykrzyknik). Jerzy”.Książka
I to najprawdziwsza prawda, bo „moda nie pyta o wiek”. Znacie to już z mojego bloga. :-)
Książkę musicie przeczytać. Starsi znają te czasy, młodsi niech się dowiedzą o idiotyzmach tamtych lat. Np. księgowy „Mody Polskiej” nie umiał zaksięgować otrzymanej w darze w Paryżu biżuterii, a dyrekcja kazała młotkiem te dary rozbić. Uff. Dobrze, że walono młotkiem tak, aby tego nie zniszczyć.
Takie i inne absurdy tamtych czasów, które nie przeszkodziły jednak w tworzeniu pięknej mody należy poznać. Ku przestrodze.
I pomyśleć, że ja w tamtych czasach żyłam i jakoś się ubierałam. Podobno nawet ciekawie wyglądałam. :-)

Uwielbiam czytać o modzie! I polecam książki modowe, o których wspominam na blogu.

4 myśli nt. „Niegrzeczny chłopiec polskiej mody

  1. Jaga pamiętam „Modę polską” Domy Centrum w Warszawie, znak jaskółki, Antkowiak mnie inspirował, lubię czytać o modzie, właśnie szukam tej książki, w empiku drogo, jak zwykle. Obecnie pożyczyłam 3 fajne pozycje z biblioteki i też chyba zrobię o nich post, bo warto przedstawić te pozycje. Pozdrawiam

    • Bardzo dobrze, trzeba polecać ciekawe publikacje. Kiedyś znajoma powiedziała mi, że czyta te książki o których wspominam w postach. Ludzie przestają czytać słowa drukowane, a to źle bo tracą kontakt z językiem literackim. Internet tego nie załatwi. Pozdrawiam

  2. Pani Jago, serdecznie dziękujemy. A ja, to już szczególnie. Tacy Czytelnicy, jak Pani, to Skarb. Takie Elegantki jak Pani to Polskie Róże, bez których nie byłoby dziś mody na modę. Serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>