W dzisiejszych czasach komponując strój musimy myśleć nie tylko o butach, torebkach, biżuterii, ale i maseczkach ochronnych. To konieczność. Wyobrażacie sobie do stylóweczki lub do sukni ślubnej założyć maskę z papieru toaletowego? No nie.
Wielu projektantów i wiele marek modowych szyje maski ochronne. Korzystajmy więc z tego, bo w maseczkach – wszystko na to wskazuje – chodzić będziemy jeszcze długo.
Dzisiaj pokazuję zestaw z maską oczywiście. I od niej zaczynam. Można powiedzieć, że jest główną bohaterką. 

Maska – Cool Me – z lnu koloru koralowego, chustka na głowie – czysto czerwona.

Okulary – Guess.
Marynarka – Massimo Dutti.


Spodnie – Deni Cler.
Torebka – Solar.

Zwróćcie uwagę proszę na moje piękne skarpetki. Wzór jak na obrazie. Autorem jest francuska marka Bonne Maison, która współpracuje z łódzką marką Takapara i dlatego skarpetki można kupić w ich butiku w Off Piotrkowska Center. I ja tam je nabyłam.

Buty – Massimo Dutti.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.
Jak dla mnie to skarpetki wygrywają w tej całej stylizacji. Widać tutaj pazur 😀 Jak zawsze w punkt!
Ja zaopatrzyłam się w maseczki o kolorze ciemnej zieleni w żółte słoneczniki – przepięknie się prezentuje! Zwłaszcza przy obecnej pogodzie 
To takie optymistyczne, że cieszymy się dodatkami. Mnie nawet zakup ładnej maseczki sprawia przyjemność
Pozdrawiam
Uwielbiam Cię w takich wydaniach!
Ta czerwień jakby idealnie wpisywała się w Twój charakter, super!
Maseczka też wydaje się być wygodna, nie wchodzi na oczy? Nie podnosi się do góry? Bo ja mam właśnie z jedną taki problem, że czy większych ruchach dostaje mi się do oczu 
Czerwień musi być nawet wczasach koronawirusa. Maseczki są super. Kupiłam też dla mijej siostry. Teżjest bardzo zadowolona bo nie zsuwają się, ani nie wchodzą w oczy. Pozdrawiam
Całość jest bardzo ok… Twoja dbałość o każdy szczegół stylizacji jak zawsze mnie zachwyca … nawet ta idiotyczna maska jest tutaj gadżetem dobrze się komponującym … moje gratulacje
Niestety w tym pandemicznym roku jakoś zobojętniałam na modę … może to efekt ciągłej izolacji i poczucia bezsensu całej sytuacji . A na myśl o masce robi mi się słabo
Pozdrawiam .
Ja wpadam w dołki, ale moda zaesze mnie z nich wyciąga.
Pozdrawiam