Przyjechała do rodzinnego miasta moja koleżanka mieszkająca w Paryżu.
Kiedy się spotkałyśmy, ubrana była po parysku. 
Ponieważ miała na sobie przykrótkie spodnie, na kostce zauważyłam pod cienką czarną skarpetką, czy czymś podobnym, tatuaż. Wiecie, że marzę o tatuażu, pytam więc z zazdrością: kiedy go sobie zrobiłaś? Ona na to: to nie tatuaż, to rajtuzy i to polskiej, z Twojej ukochanej Łodzi, marki Gabriella. I ja nic o tym nie wiem?
Musiałam namierzyć tę markę i kupić rajtuzy z tatuażem.
Firma działa od 1996 r., a prowadzą ją państwo Krajdowie.
Produkuje rajstopy, pończochy, podkolanówki, skarpetki i legginsy sprzedając za granicą, w 35 krajach świata, dokładnie drugie tyle swoich wyrobów co w Polsce. Uczestniczy co roku w paryskich targach bieliźnianych i tam właśnie moja szanowna koleżanka je wypatrzyła.
Jaka mnie miła niespodzianka spotkała pewnego dnia, gdy wychodząc w Manufakturze z Empiku wpadłam wprost na stoisko Gabrielli. Kupiłam rajtuzy z tatuażem (dwie pary), inne kryjące, wyszczuplające i dwie pary skarpetek. Jak szaleć, to szaleć. Noszą się świetnie, a ich cena nie powala na ziemię.
Można je kupić także w sklepie internetowym: http://e-gabriella.pl/, a właśnie na stoisku w Manufakturze dowiedziałam się, że Gabriella ma jeszcze mini salon firmowy w Tesco na Pojezierskiej.
To nie żarty. Za te rajstopy, pończochy, podkolanówki, skarpetki i legginsy firma została trzykrotnie nagrodzona konsumenckim znakiem jakości „Najlepsze w Polsce”: w roku 2011 – odkrycie roku, w 2013 roku – Grand Prix i w 2014 roku – laur konsumenta.
I ja fashion50plus, która popiera polskich projektantów i polskie marki musiałam od koleżanki z Paryża dowiedzieć się o istnieniu tej firmy. Zgroza.
Rajstopy świetnie wyglądają do spódnicy z rozcięciem Marty Sidoruk.


Biała bluzka – Tonai Klara
Kolczyki – Muru Buru, jedwabny szal – Solar
Torba – CollarMe, pierścionek Fruit Bijoux, który pokazywałam w jednym z poprzednich postów.
Buty – Zara
Zdjęcia robione były w Art_Inkubatorze grzecznościowo przez projektantkę Martę Libiszowską-Jóźwiak (Bagabaga).
PS. Tytuł posta nawiązuje do nylonowych pończoch produkowanych od 1940 r. przez firmę Dupont i noszonych tak dawno temu, że mało kto o nich pamięta. 
O rajstopach, jako części garderoby, pisałam na blogu, o czym łaskawie przypominam.
Tez chce taka spodnice na lato
Pozdrawiam
Monique
Cieszę się, że spódnica Ci się podoba. Mnie też
Pozdrawiam
Spódnica świetna a torebka -genialna ( jeśli można tak powiedzieć o torebce a jak nie to o projektancie 😉 )
To prawda
Świetne rozwiązanie!
świetne te rajstopy!
i spódnica też rewelacyjna.
Spódnica jest zaprojektowana specialnie dla mnie przez Martę Sidoruk. Innym razem pokażę jà w całej okazałości. Pozdrawiam
Wyglądasz świetnie … rajstopy rewelacja – też takie chcę
Pozdrawiam .
Dziękuję, a swoją drogą kupujemy często włoskie rajstopty, a pod nosem mamy takie firmy. Pozdrawiam