Fashion50plus poleca kolejną książkę o modzie: „Moda lepsza niż seks” Krzysztofa Łoszewskiego.
Tytuł dyskusyjny. Autor twierdzi, że to same kobiety tak uważają i na dowód przywołuje słowa Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście”, która twierdziła, że szpilki od Manolo Blahnika są lepsze niż seks i radość posiadania ich jest dłuższa niż chwila związana z seksem. Niech mu będzie.
Które kobiety tak myślą i mówią – to mówią, które nie – to nie. Ja z doświadczenia wiem, że jedno i drugie jest bardzo ekscytujące. A kupowanie szminek czy butów, wcale nie odciąga nas od mężczyzn. Wprost przeciwnie. Dobrze ubrane emanujemy pewnością siebie, czujemy się atrakcyjniejsze i przyciągamy facetów.
Ale wróćmy do lektury.
Autor napisał o modzie przez pryzmat atrybutów mody kobiecej. Dowiadujemy się więc skąd wzięło mini, biały T-shirt, biała koszula, torebka, dżinsy, sukienka, szeroka spódnica, kostium (żakiet i spódnica), szpilki, baleriny, mała czarna, trencz, perły, szminka, kapelusz, czarne okulary i czarny kolor.
Jest kilka rad, sugestii i propozycji jak co nosić. Na przykład, co ja także powtarzam, kobiety w pewnym wieku do mini powinny zakładać kryjące rajtuzy.
A wiecie co zrobić z kopertówką w restauracji?
Albo kto powiedział: „Modna kobieta nosi ubrania, a nie jest przez nie noszona”. No właśnie. Przeczytajcie książkę. Jest ciekawie napisana (autor jest kostiumografem, dziennikarzem i specjalistą w zakresie dress code’u) i uzupełniona wypowiedziami znawców mody.
Poza tym w publikacji znajdziecie mnóstwo ciekawych zdjęć, z pokazów mody i nie tylko.
Polecam: K. Łoszewski, „Moda lepsza niż seks”, wyd. Edipresse Polska SA, Warszawa 2016, ss. 272.
Polecam książkę „To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL”. A. Boćkowskiej. Serdecznie pozdrawiam. Anna K.
I słusznie. Też pisałam o tej publikacji: http://fashion50plus.pl/wspomnienia-o-modzie-w-prl/
Pozdrawiam