„Słońce świeci, deszczyk pada,
Czarownica się podkrada” – tak pisał Leopold Staff w jednym z wierszy.
Ale nie wiem czy mogę dzisiaj użyć słowa „czarownica”, więc zmieniam je na „baba jaga”. Wszystko się zgadza. „Baba” jestem, „Jaga” też.
A że mamy lato, to raz świeci słońce, raz pada deszcz.
Dziś propozycja na deszcz.
Sukienka znana Wam z innego posta – Reserved.

Wdzianko – Cat Cat Studio.

Parasol – Solar.


Naszyjnik – Jarosław Ewert.


Pierścionki: czarny – No Logo i kolorowy – Karina Krølak.
Torebka – Goshico.



Buty – Venezia.
Kolczyki z drewna – moja kolekcja.

Nawet w czasie sesji nie dają mi spokoju. 

Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.
Taki parasol potrafi być częścią ubrania?
A do tego ta piękna narzutka! Bardzo radosny zestaw z tego powstał!
Bardzo dziękuję. Pozrawiam