Dwa tygodnie temu, w centrum Łodzi, w Off Piotrkowska Center (ul. Piotrkowska 138/140) otwarty został uroczy sklepik – retro fashion 5080th St. – Peggy’s Boutique.

Można znaleźć w nim wspaniałe oryginalne sukienki z lat 50. – 80., bluzki, spódnice, spodnie, torebki z tamtych lat.


Są także rzeczy współcześnie szyte, np. ubrania w stylu pin-up, które proponuje marka pu-si, o której pisałam w poście.

Twórczynią i właścicielką Peggy’s Boutique jest Gosia Woźniak zakochana w modzie lat 50., 60., 70., 80. Stąd nazwa sklepu 5080th St., która nawiązuje zarówno do stylu tych lat jak i nazwy ulic w USA. A dlaczego nazwy ulic właśnie tam? Bo ze Stanów głównie Gosia sprowadza sukienki i akcesoria 5080. Szczególnie kopalnią retro sukien jest Południe i Filadelfia.

Gosia Woźniak
Gosi zawsze podobała się moda retro. Pasuje do jej duszy. Kiedyś była w Krakowie, trafiła do Vintage Classics Style prowadzonego przez Anię Michułkę, która zresztą sama szyje sukienki z lat 50. Zakochała się w tamtym miejscu i mimo, że nigdy nie zajmowała się zawodowo modą, postanowiła otworzyć podobne miejsce w Łodzi. Było to 3 stycznia br. Jak postanowiła, tak też zrobiła.
Miejsce jest magiczne. Już idąc Piotrkowską widać z daleka stojący przed sklepem manekin z sukienką inną niż bawełniana moda ulicy.

A w środku oprócz pięknych rzeczy retro i vintage, cieszy oko skromny, ale stylowy wystrój wnętrza.




Można porozmawiać z przemiłą właścicielką, która wierzcie mi, zna się na rzeczy i wie czego chce, a dodatkowo napić się kawy.
Mnie bardzo spodobała się sukienka ślubna z tamtych lat.

Jeżeli któraś z pań szykuje się do ślubu, a nie chce wyglądać w sukni jak „beza” oraz ceni sobie skromność i prostotę, polecam Peggy’s Boutique.
Buty ażurowe, zupełnie nowe, są tak piękne że dech zapiera. Niestety rozmiar 35.
No i hit, dla mnie absolutnie rewelacyjne majtki z nogawką – O! Retro.
Wyobrażacie sobie szeroką spódnicę, która wirując w tańcu podnosi się do góry ukazując koroneczkę przy nogawce?
Kupię sobie takie majtki, a Was zachęcam do odwiedzenia sklepu. Na pewno coś dla siebie znajdziecie.
Uwielbiam tego typu sklepiki i zawsze można znaleść tam prawdziwe perełki , szkoda że tak daleko od mojego miejsca zamieszkania
ale na pewno bym tam zajrzała z wielką przyjemnością. A tym czasem życzę wszystkiego dobrego właścicielce i Tobie Jago udanych zakupów. Pozdrawiam….
Myślę o sukience z lat 50. jaką nosiła moja mama. Nie była ani chuda ani bardzo młoda. Urodziła mnie jako czwarte dziecko mając ok. 40 lat. A wyglądała w takich sukienkach lub rozkloszowanych spódnicach zjawiskowo. Podobnie jak moja siostra, która była wówczas młoda, w latach 50., i chuda, a teraz jest panią po 70. Pamiętam te stroje do dziś. Dla mnie te lata to akurat prawdziwe vintage. Pozdrawiam
Kocham te sukienki z lat 50-60 i jako nastolatka chodziłam tylko w takich fasonach szytych na miarę , teraz też mam jedną kupioną na „ebay” licytowałam się zaciekle i w końcu cena ostateczna $ 220 kupiłam – hurrra to prawdziwy vintage ! jest moją perełką w szafie, kiedyś zaprezentuję ją na moim blogu. Pozdrawiam…
http://krynka.pyn.com/
Super. Ja przerobiłam oryginalne sukienkę na spódnicę -:)
szkoda że nie mieszkam w Łodzi albo w okolicy na pewno bym tam była
Do Łodzi i tak warto przyjechać. Pozdrawiam