Mam cudowną wiadomość. Wczoraj popołudniową porą, przyszło do nas lato.
Co prawda pogoda się spóźniła, bo temperatury raczej wiosenne niż letnie, ale nie narzekajmy. Deszczyk pada tylko przelotnie, słońce świeci, wokół otacza nas bujna zieleń, na straganach można kupić pyszne świeże warzywa, a synoptycy zapowiadają ocieplenie. Ale mam i złą wiadomość. Wczoraj był najdłuższy dzień w roku. Od dzisiaj go ubywa, a już za miesiąc „od świętej Anki będą zimne wieczory i chłodne poranki”.
Mam na to sposób: zamotanie się czymś miłym, a nie ciężkim, czymś co można zwinąć do torby i wyjąć w razie potrzeby. Może to być szal lub duży „konin”. Prezentuję ten drugi sposób – komin od Ani Kuczyńskiej.
Można go zamotać wokół szyi, wtedy gdy wieje.
Można do narzucić na ubranie jak pelerynę, gdy chłód dopada. 

Można go także zarzucić na ramiona jak szal lub omotać na biodrach jak spódnicę, np. na plaży. Zresztą, inne formy użytkowania go pozostawiam Waszej wyobraźni.
Komin jest z bardzo miękkiej, wysokiej jakości bawełny, a charakterystyczne dla projektów Ani Kuczyńskiej metalowe kółeczko dodaje mu uroku.
Spódnica – Marta Sidoruk


Buty – robione w nieistniejącym już zakładzie szewskim „Złote obcasy”
Kolczyki – Karolina Adamus
Torebka – Monnari
Pierścionek – Fruit Bijoux
Pierścionek – ID.FOR.FUN
Broszka – Solar
W Łodzi projekty Ani Kuczyńskiej można kupić jedynie w Magazynie Wysokim. Wszystkie zdjęcia: Photopolka

Tylko komin… niby nic a tak wiele …
Torebka z rybką – przecudnej urody
Ukłony 
Komin zwany też tubą można nosić na wiele sposobów. Jest bezszwowy, miękki i otulający. Służy mi bardzo dobrze. Torebkę szalenie lubię. Kiedyś pan w sklepie rybnym, widzac torebkę, dał mi duży upust
Pozdrawiam
Torebka była tylko pretekstem
Jestem przekonana , że bardziej zadziałał Twój urok osobisty – no ale do tego ten pan nie mógł się ot tak po prostu i zaraz przyznać
Pozdrawiam 
Pani Jago podziwiam Panią za odwagę.Być może to ,że nie mieszkam w tak dużym mieście jak Pani wpływa na to,że nie mam odwagi na aż tak odważne (świetne)stylizacje (chociaż sama nie ubieram się tak zupełnie przeciętnie ,a mam 48 lat)Niestety z powodów zdrowotnych miałam wizytę na SOR i takie stwierdzenia ma Pani podartą koszulę( mam przecięte rękawy militarna)i podobne Pani jest z tych młodzieżowych niby nie przejmuję się ,ale skrzydła podcinają.Pozdrawiam Elżbieta
Zazwyczaj takie uwagi robią osoby, które gdyby przejrzały się w lustrze bardziej uważnie, nie wyszłyby na ulicę. No niestety. To jest nie tylko rytykanctwo, to jest brak tolerancji. Bo ktoś inaczej wygląda. Bardzo proszę nie myśleć w kategoriach „podcinają mi strzydła”, tylko „oni nie potrafią swoich skrzydeł rozwinąć”. „Róbmy swoje” – jak śpiewał Wojciech Młynarski
Pozdrawiam serdecznie Jaga
Ach! ta czerwień soczysta ! już wcześniej miałam to napisać,że dodatki w tym kolorze bardzo podobają mi się i pasują do Ciebie Jago, Twój nietuzinkowy styl jest zachwycający. Co tu dużo gadać poprostu super !!!. Pozdrawiam serdecznie
http://krynka.pyn.com
Miód na moje serce
Dziękuję i pozdrawiam