Mówiłam Wam kiedyś, że mam szczególnie ulubione i zaprzyjaźnione dwa sklepy (podaję w kolejności alfabetycznej :-)): Avangarda i Fashion Freak. Nie są dla siebie konkurencją, bo mają inne rzeczy, ale oba wspierają młodych projektantów i znajdują się przy głównej ulicy Łodzi – Piotrkowskiej (jeden od frontu, drugi w bramie).
Wczoraj napisałam posta o naszyjnikach kupionych w Fashion Freak i dostałam telefon od dziewczyn z Avangardy, że post im się nie podobał, bo nie był o ich wspaniałym modowym miejscu
i dlaczego u nich nie byłam (cha, cha, cha, byłam w ostatni piątek). Wybrałam się więc tam wieczorową porą obejrzeć kontrolnie co jest z nowości i pogadać, a one „nacykały” mi zdjęć.
Zrobiło się chłodno dlatego trochę się opatuliłam:
Płaszcz – Vero Moda Outlet
Spodnie – H&M
Sukienka – Avangarda
Sweter pod sukienką – Solar
Torba – Solar
Buty – Simple
Komin na głowie – NN
U góry widoczna torebka ze skóry na drewnianym kiju projektu Ewy Pawlikowskiej autorki mojej torby ryby.


Mierzyłam kolczyki Anny Blauth, oczywiście dla Avangardy.
Na zdjęciu poniżej czuję się wielka, prawie jak Tadeusz Kościuszko stojacy na łódzkim Placu Wolności :-).
Tym, którzy czytając mojego bloga kontrolują jednocześnie moje finanse (zawsze zwracają uwagę na to czy coś kupiłam, czy nie :-)) informuję, że nic nie kupiłam w Avangardzie w dniu wczorajszym!!!

