W przyrodzie często tak jest, że raz świeci słońce, a raz pada deszcz. I u mnie jest podobnie – raz ubieram się na kolorowo, raz na czarno.
I dzisiaj przyszła pora na czarny kolor.
Płaszcz z gotowanej wełny – del Cane.


Del Cane to polska marka stworzona przez pasjonatów mody i designu. Proponuje wyjątkowe ciuchy w stylu streetwear. Luźne i wygodne. I to potwierdzam.
Jestem z tego płaszcza bardzo zadowolona, a nabyłam go w łódzkim Magazynie Wysokim. Oczywiście przed pandemią.
Pod płaszczem ukryłam białą koszulę – Massimo Dutti.

Czapka – H&M, kolczyki – Rossmann.

Torebka – Przywara Strzałka. Moja ulubiona.
Pierścionek – No Logo, rękawiczki – Tatuum.
Spodnie – Massimo Dutti, buty – Zara.


Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – dihanea, https://www.instagram.com/dihaneaphoto/, https://www.instagram.com/dihanea/
No właśnie. Tu jest zmiana. Dzisiaj przedstawiam nową fotografkę – Ewę Falczewską – dihanea.
Pola Chropot – Photopolka, z którą współpracowałam kilka lat i przeżyłam „przemiłą przygodę w świecie fashion” postanowiła skupić się na swojej pasji jaką jest tworzenie biżuterii oraz na swojej firmie Mokave, którą serdecznie Wam polecam.
Dziękuję Poli i życzę jej samych sukcesów. A ja zaczynamy nową przygodę z Ewą.
No i równowaga zachowana 😀
Tak jest
Pozdrawiam