Co przywozicie zazwyczaj z wakacji? Moc wrażeń – to na pewno, jakieś zdjęcia – chyba również. A pamiątki?
Kiedy jedziemy w nasze polskie góry często kupujemy parzenice, może ciupagę :-), coś z wełny i oscypki. Kiedy jedziemy nad nasze polskie morze, zazwyczaj kupujemy coś z bursztynu.
Chciałabym się Wam pochwalić pięknym bursztynowym naszyjnikiem jaki dostałam w prezencie na pamiątkę pobytu w Mielnie.
Naszyjnik można nosić do samej bluzki jak i do szala.
Podobno litoterapeuci, stosujący w leczeniu kamienie szlachetne, podkreślają, że bursztyn wpływa korzystnie na naszą psychikę – uspokaja i wzmacnia siły twórcze.
Dużym uznaniem wśród ludzi przychylnych medycynie naturalnej szczególnie cieszy się nalewka z bursztynu.
Ale pozwolicie, że zamiast nalewki będę nosiła mój naszyjnik.
Wam również polecam!

