W ramach projektu fotograficznego „Łódzkie modowe miejsca zapisane w mojej pamięci” (odsłona 10)„ z Paulą Mroczkowską, ulicą Piotrkowską poszłyśmy do Centralnego Muzeum Włókiennictwa, które mieści się w Białej Fabryce łódzkiego fabrykanta Ludwika Geyera przy ulicy Piotrkowskiej 282.
Nie ma chyba Łodzianina który nie znałby tego muzeum.
Zalążkiem Muzeum Włókiennictwa był utworzony staraniem Krystyny Kondratiuk W 1952 roku Dział Tkactwa w łódzkim Muzeum Sztuki.
Dwa lata później, w1954 roku (w tym roku przyszłam na świat hahaha) powstało Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, a jego dyrektorką została właśnie Krystyna Kondratiuk.
To było pierwsze muzeum poświęcone włókiennictwu i tkactwu w Europie
Tam organizowano wycieczki szkolne, gdzie oglądaliśmy film „Mama Krysi jest włókniarką”. Bardziej politycznego i propagandowego filmu już potem nie widziałam. 

Pracowałam w Muzeum w latach osiemdziesiątych XX wieku. Dyrektorem wówczas był Norbert Zawisza, historyk sztuki, wykładowca ASP w Łodzi, bezkonkurencyjny znawca tkaniny artystycznej. Był to dla mnie zaszczyt pracować z Dyrektorem i uczyć się od niego o tkaninach.
Pracowałam w Dziale Tkaniny Artystycznej, ale przecież w Muzeum był i Dział Mody. Codziennie starałam się tam zajrzeć. Kolekcja jest wspaniała i o ile wiem, powiększa się znacznie za obecnej Pani Dyrektor Anety Dalbiak, która stanęła na czele Muzeum w 2016 roku.
Od tej pory w CMWŁ jestem na każdej wystawie z dziedziny tkaniny artystycznej jak i dziedziny mody. Na każdym spotkaniu z młodymi projektantami, których prace zakupiło muzeum. Przyznaję. To moje ukochane Muzeum.

W tej chwili jeszcze trwa wystawa wspaniałego projektanta Arkadiusa pt. „Arkadius. Wielkie namiętności. Konfrontacje”. Jeżeli ktoś nie widział, ma czas do 13 lipca. Nie przegapcie tego.










Foto: Paula Mroczkowska.