Czy lubicie swetry? Chyba pytanie retoryczne. Swetry wełniane zimą, bawełniane wiosną, lniane latem – wszystkie małe i duże, krótkie i długie – lubimy zakładać na różne okazje. No może nie do opery. 
Dziś przedstawiam sweter bawełniany łódzkiej marki PIU PERTE.

Sweter PIU PERTE
Marka powstała z miłości do dzianej mody. Założyły ją dwie przyjaciółki, które spotkały się w mieście słynącym z fabryk włókienniczych, czyli Łodzi, by razem stworzyć nowy, niepowtarzalny, dziany DESIGN – jak mówią o sobie. Inspiracje czerpią z ulicy, z praktyczności i codziennego życia. Ich piękne swetry łączy nowoczesność, elegancja, praktyczność i precyzja wykonania, co śmiało mogę potwierdzić.




Ten sweter dostałam w prezencie od córki i nie oddam go nikomu. Kiedy obejrzycie zdjęcia na PIU PERTE, przekonacie się, że nie tylko mnie się on podoba.
Spódnica została zaprojektowana i uszyta dla mnie przez Martę Sidoruk. Donosiłam o tym uprzejmie na blogu.




Korale – perły w siatce (uwielbiam je) – mają bardzo dużo lat i kupione były w sklepie młodych projektantów. Niestety nie zapamiętałam nazwiska autora.

Kolczyki – Aldo.


Buty – Zara.
Torebka przezroczysta – Zara, torebka-wachlarz użyta jako kosmetyczka – Collar Me.

Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.