Dość świętowania. Początek stycznia i początek nowych wyzwań.
Jeżeli miałabym podsumować poprzedni rok to: waga w normie, ciśnienie zmienne (w zależności co się działo), około 50 stylizacji na blogu, kilka publikacji prasowych, udział w filmie „Kobiety Quiosque”, wystąpienia na trzech konferencjach, udział w pokazach mody i poznanie fantastycznych ludzi. Same plusy, o których uprzejmie donosiłam na blogu.
Ten rok – 2019 – nie może być gorszy. Zaczynam go z energią i optymizmem.
Mój kalendarz jest już częściowo zapisany datami spotkań i ciekawych imprez modowych. Jest także moim dziennikiem.
Trochę gruby więc do torebki nie bardzo się zmieści, dlatego co roku w codziennym życiu towarzyszy mi kalendarzyk Elle.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga i wspólnie cieszmy się 2019 rokiem.