Nie da się ukryć. Płaszczy mam wiele (wspominałam, że około trzydziestu). Zimowych, letnich i przejściowych. Mam do nich słabość. Głównie królują w mojej szafie płaszcze od polskich projektantów (najwięcej autorstwa Jarosława Ewerta), ale kilka jest z siedziówek (aż pięć).
Dzisiaj pokazuję najnowszy nabytek – czerwony płaszcz z kaszmiru Marty Sidoruk.

Kiedy go zobaczyłam, kiedy go przymierzyłam, zrozumiałam – musi być mój.


Zobaczcie proszę jak on jest wykończony równie piękną, jak cały płaszcz, podszewką w kolorze żółtym. Ktoś powie, ale nie widać tej podszewki. Nie szkodzi, ja o niej wiem.

Pozostałe części garderoby, w kolorze czarnym, są dodatkiem do płaszcza.
Spodnie i golf – Massimo Dutti.


Buty – Zara.


Skórzana chustka na głowie – Zara.


Torebka – Goschico.

Kolczyki – Rossmann.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.