Pamiętacie książkę i film „Diabeł ubiera się u Prady”? Film pokazuje pracę redakcji magazynu modowego – „Runway”, i kulisy powstawania kolejnych numerów magazynu, w domyśle amerykańskiego Vogue’a.
Tam była taka rozmowa w windzie, między wydawcą a redaktorem działu mody – Nigelem, kiedy wydawca pyta o powstający numer magazynu:
– To nasz najlepszy numer.
– Miranda wywaliła podobno wszystkie żakiety?
– Hmm.
– Musiały to być jakieś paskudne żakiety. Ile mnie to będzie kosztowało?
– Jakieś 200 tys. dolarów.
Tak się tworzy wielkie rzeczy :-).
W realnym świecie, nie filmowym, dla Anny Wintour wrześniowy numer jest najważniejszą edycją w roku. Tak redaktor naczelna reklamuje kolejny rekordowy September Issue.
Zdjęcie za Kimono
Inne magazyny modowe także we wrześniu zaczynają nowy sezon i pokazują trendy na jesień/zimę, ale zazwyczaj wszyscy czekają na ten wrześniowy amerykański Vogue. Ja także. W Stanach już jest. Ja go jeszcze nie mam.
W oczekiwaniu na amerykańską edycję kupiłam za to Vogue brytyjski.
Przeglądam go codziennie i to bardzo dokładnie. Kilka rzeczy bardzo mnie zainteresowało, np. buty.
Krata – bardzo wdzięczny wzór. Zdjęcie: British Vogue
Wczoraj natomiast kupiłam wrześniową polską edycję Harper’s Bazzar. Świetny numer polecam.
Zdjęcie: Harper’s Bazzar Polska





