Kilka dni z przymrozkami i kilka płatek śniegu, a już trzeba coś cieplejszego na siebie założyć. Taki mamy klimat.
Moja propozycja jest następująca: czarna długa suknia z bawełny, czarny klasyczny płaszcz, czarne buty na koturnie i czarny, pikowany kapturoszal. 
Teraz szczegóły tego ciepłego stroju.
Szal z kapturem – MMC. 

Coś miłego, coś ciepłego i otulającego. Śnieg i wiatr mi nie groźny.
Szal jest spięty skórzaną bransoletą CollarMe.
Płaszcz – KappAhl. Klasyka. Klapy jak u marynarki.
Pod spodem czarna sukienka – Cat Cat.
Na manekinie płaszcz z tafty w formie koła Jarosława Ewerta. Jest to moja perełeczka w kolekcji projektanta. Jedna z wielu. 


Skórzane buty – polska marka (z Krakowa) – Altercore. W Łodzi do kupienia w salonie Cat Cat, przy Piotrkowskiej 141.
Srebrne rajtuzy – outlet Vero Mody.
Pod sukienką biała, haftowana bluzka – bardzo, bardzo stara. Prawdziwe vintage.
Kolczyki – Karolina Adamus.
Torebka – Goshico.
Obrączka – ID.FOR.FUN
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.