Dwa tygodnie temu pisałam w poście o nowym modowym miejscu w Łodzi, mianowicie o „Pracowni 61”.
Zajrzałam w ostatnim czasie aż dwa razy do młodych projektantów i dwa razy „złapałam” ich na pracy. 
To Magda Reszka, czyli Bags by Lenka przy projektowaniu kolejnych toreb.
Można wybrać kolor i fason, a skóry czekają na realizację.
Na mnie zaś czeka jedna, upatrzona i wymarzona, ta czarna.
Marta Sidoruk, marka Pu-Si, zabiera się za przygotowanie być może „moich” spodni. Właśnie wzięła ode mnie miarę. Niestety, te które wiszą w showroomie są dla mnie za małe, ale Małgorzata swoje projekty może dopasować do każdej sylwetki.
Maćka Sieradzky’ego, dzky., mogłam sfotografować jedynie w drzwiach swojej pracowni, ponieważ przygotowuje jakieś tajemnicze projekty.
Ale nie wyszłam z pustymi rękoma. Kupiłam misternie zrobioną broszkę, jedna z czterech z gabloty.

Tam jest tak sympatyczna atmosfera, że chętnie wpadam na oglądanie, a nie zawsze kupowanie, do czego Was również gorąco zachęcam. Do 7 p.m. można tam zawsze kogoś spotkać.

