Jako „okularnik” lubię markę Solano. Za co? Za nakładki przeciwsłoneczne na okulary z korekcyjnymi soczewkami. Dzięki nakładkom, mogę widzieć wszystko i wszystkich na ostrym słońcu. I chronić oczy.
W tym roku marka idzie w ECO. Jak mówi: „EKO to nie moda, to styl życia. Dbanie o siebie i otoczenie nabiera znaczenia. Każda próba zmiany świadomości oraz troszczenie się o środowisko naturalne naszej planety prowadzi do tego, że będzie nam się żyło lepiej. Marka Solano dąży do działań o charakterze proekologicznym”.
I co?
Solano wprowadza produkty przyjazne środowisku naturalnemu i realizuje ideę zrównoważonego rozwoju. Chcąc być uczestnikiem lepszego jutra marka stworzyła linię okularów pochodzenia roślinnego – SOLANO ECO PERFORMANCE.
W limitowanej serii znajdują się oprawy korekcyjne z nakładkami, które są opakowane w specjalnie zaprojektowany kartonik z recyklingowanego papieru, a etui nie jest wykonane z plastiku tylko naturalnego filcu.

Fragment ulotki Solano
Przedstawiam moje nowe okulary z nakładką przeciwsłoneczną – SOLANO ECO PERFORMANCE. Do ich powstania użyto materiału pochodzenia organicznego, który w 45% jest oparty na zasobach odnawialnych i nie jest modyfikowany genetycznie. Pochodzi z nasion rącznika pospolitego, a jego uprawa jest prowadzona w sposób ekologiczny i z poszanowaniem warunków bytowych rolników.

Okulary to główna część mojej stylizacji. A dalej:
Chiński żakiet/wdzianko – mam je od wielu lat. Część czarna to len, część czerwona – jedwab.




Lniane, szerokie spodnie – hit aktualnego lata, mojego lata.



Klapki – Zara.

Torebka – Zara.



Kolczyki – Mango.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.