Lubicie wyjechać, chociaż na chwilkę, tylko na dwa lub trzy dni? Ja uwielbiam wszelkie eskapady. Biorę ze sobą zazwyczaj walizeczkę – pingwina lub torbę „do dyliżansu”
Torba „do dyliżansu” – NOA NOA
Z pingwinem wiąże się taka historia. Kiedy w pewnym mieście, przed hotelem, mój towarzysz podróży wyjmował z samochodu bagaże, jego przyjaciel, który już na nas czekał, widząc mojego pingwina zapytał, „Co Ty, wozisz ze sobą odkurzacz?” (Śmieszne, że aż boki zrywać :-)). „Nie, to tylko walizka Jagi” – padła odpowiedź.
No cóż, ja lubię fajne, kolorowe i ciekawe rzeczy!


