Kiedy we wrześniu ubiegłego roku odwiedziłam Atelier Arkadiusza Taraski w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej (pisałam o tym w poście), nie wiedziałam, że już za rok będę jechała do Warszawy specjalnie na otwarcie nowego showroomu tego projektanta. Mieści się przy ulicy Mokotowskiej 67/1 wśród adresów innych znanych polskich projektantów.
Showroom mieści się w pięknym, nie dużym lokalu, ale jakże ze smakiem urządzonym. A w nim oczywiście już do kupienia nowa kolekcja jesień/zima 2013/2014, którą mogliśmy oglądać podczas polskiej gali finałowej The Look of the Year 2013 (przypominam post).
Są także wybrane modele z wiosenno-letniej kolekcji, które mnożna kupić w atrakcyjnych cenach.
Przez trzy dni, w czwartek, piątek i sobotę (12-14.09.br) showroom odwiedzili redaktorzy mody, krytycy, styliści, współpracownicy, i ja :-).
Wszystkich, którzy odwiedzili showroom zachwyciła kolekcja. Co podziwiali?
Jakość tkanin i wykonanie, detale wykańczające model. Śmiałam się, że projektant powinien na pokazach prezentować ubrania także na lewej stronie. To jest to co i mnie zachwyciło u Arkadiusza Taraski oraz sprawiło, że stał się jednym z moich ulubionych polskich projektantów, których ubrania lubię nosić najbardziej. Bo nie wskazując nikogo muszę przyznać, że często młodzi polscy projektanci nastawieni są na byle jaką bawełnę i byle jakie wykończenie.
Wielu z odwiedzających showroom gości zainteresowanych było kopertówkami. Ja jedną kupiłam – największą.
Buty na zdjęciu marki MYS, współpracującej z projektantem.
A na marginesie, wystąpiłam w dzianinowej tunice projektu Arkadiusza Taraski z kolekcji jesień/zima 2012/2013.
Czerwona bransoletka ze skóry z napisem Zuzia Górska – Pracownia Twórcza Zuzi Górskiej.
Przymierzam płaszcz Arkadiusza Taraski z nowej kolekcji.

Mama projektanta – Teresa Taraska, członkini Wirtualnego klubu fashion50plus w marynarce z tafty projektu syna.
Projektant w rozmowie ze swoją menadżerką – Jadzią Janik.
Każdy odwiedzający showroom w „dniach otwartych” otrzymał pakiet prezentowy.
Szalik, który mam na sobie, to jeden z prezentów przygotowany przez projektanta.
Wszystkich niepocieszonych Łodzian, martwiących się, że Arkadiusz Taraska opuścił Łódź uspokajam. Nadal w Łodzi pozostaje pracownia projektanta, więc będzie tu bywał często. No bo gdzie by znalazł takie wspaniałe współpracownice – panią Alę i panią Anię.








