Tytuł dzisiejszego posta nawiązuje oczywiście do perfum Chanel No 5, bowiem wybrany przez Coco Chanel zapach był piąty w kolejności wąchania.
Moja bluzka nie jest piąta w szafie, raczej X5
ale jest to piąta rzecz kupiona drogą internetową.
Należę do ludzi, którzy lubią robić zakupy w tradycyjny sposób: widzę, dotykam, przymierzam, kupuję i mam od razu. Dlatego piąty zakup w Internecie warto odnotować, szczególnie, że jest idealny.
Beżowa, jedwabna bluzka z długim rękawem, z pięknym haftem, słodkim kołnierzykiem i uroczymi guziczkami.
Przyznam się, że miałam obawy, czy będzie na mnie pasowała, bo co prawda na stronie był podany rozmiar 38, ale z doświadczenia wiem, że 38 nie zawsze znaczy 38. Zależy to od sklepu. Ale bluzka jest i dobra i piękna no i w bardzo dobrym stanie, chociaż kupiona w dziale vintage Decobazaar. Znacie tę galerie rękodzieła artystycznego, gdzie można kupić rzeczy projektanckie i vintage? Myślę, że tak, ale jeżeli nie, to polecam.
Bluzkę kupiłam od „rzezimieszka”.
Moje poprzednie rzeczy kupione w Internecie:
Kolczyki – papugi z klocków lego
Czarny kołnierzyk aksamitny, wyszywany koralikami
Kupiłam także w Internecie buty Irregular Choice. Znam tę firmę i jej numerację, dlatego mogłam kupić w ciemno bez obawy, że będę musiała zwrócić, bo tego nie lubię.



