Moda na dzisiejszy dzień

Myślicie, że może zaproponuję jakąś zimową stylizację. Dzisiaj nie. Jeżeli wprowadziłam kogoś w błąd, to przepraszam.

Na pogodę zimową, wietrzną, chlapę błoto, czyli to co dzisiaj, jutro i pojutrze polecam… książkę o modnym PRL.
Proponuję po przyjściu do domu gorącą herbatę z sokiem, kocyk, okulary i książeczkę. Co więcej trzeba. Nic. Zupełnie nic.Okładka książki

„Modny PRL”, to publikacja autorstwa Doroty Williams – stylistki i kostiumografki, oraz Grzegorza Sołtysiaka – historyka i publicysty – o modzie: ikonach mody, aktorkach, modelkach, projektantach, filmach, modnych przedmiotach, modnych miejscach, czyli kawiarniach i klubach jazzowych, itd.
Dla mnie to wspomnienia czasu, nie zawsze ciekawego i łatwego dla mnie i mojej rodziny, ale czasu w którym kształtował się mój gust, styl i poczucie estetyki – dzięki głównie domowi.
Dla młodych to nauka historii. No cóż, jak się samemu czegoś nie przeżyje, to opowieści są tyko literaturą. Ale ciekawą.

Książka ilustrowana jest wieloma czarno-białymi zdjęciami. Niektóre znane są z innych publikacji o modzie, większość jednak w ogóle, lub rzadko pokazywana.
Na przykład możemy zobaczyć warszawską odmianę new look, czyli fragment pokazu mody z kwietnia 1948 r.; pracujące kobiety w spodniach, które nie miały wiele wspólnego z modą; modę plażową z 1948 r.; miejsca, gdzie kupowało sią „ciuchy”, czyli bazar w Rembertowie; wnętrze jednego ze sklepów Pewex; ciekawie ubranych członków delegacji zagranicznych; zespół Rolling Stones w Hotelu Europejskim w Warszawie (wzbudzali sensację); proces bikiniarzy; autostopowiczów; aktorki i aktorów (kadry z filmów); obrazy; okładki „Ty i Ja” itd.

Wszystkiego zdradzić nie chcę. Przeczytajcie sami: D. Williams, G. Sołtysiak, „Modny PRL”, wyd. Świat Książki, Warszawa 2016, ss. 280.

Bardzo polecam.