No i przyszła. Długo oczekiwana wiosna. Piękna i radosna.
Cieplej, widniej i przyjemniej. Słońce świeci, ptaki śpiewają i kwiaty się pojawiają. Świat budzi się do życia. Deszczu trochę mało, ale nie narzekajmy.
Od razu można się lżej ubrać.
Bawełniana kurtka pokryta tzw. spękaliną – Dvorus. Dawna kolekcja. Kurtkę mam już jedenaście lat i nadal jest świetna.












Spódnica z Selkweara. Też od wielu lat w mojej szafie. Buty – Zara.



Kolczyki – Anna Plotła. Kolczyki kupione w zeszłym roku. To najmłodszy element mojego stroju.


Torebka w kształcie tulipana – Zara. Również nie jest najmłodsza. Pierścionki wszstkim znane – Cacko.


Lubię zestawiać rzeczy z głębi szafy. Czy trzeba kupować coraz to nowsze modele, i to gorszej jakości? Na pewno nie.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.