Seniorzy w rzeczach od młodych projektantów

Wiecie nie od dziś, że nie zgadzam się z tym aby starsi ludzie czuli się dyskryminowani ze względu na wiek i wygląd. Mamy takie samo prawo cieszyć się życiem i ubierać jak chcemy, i w co chcemy, a szczególnie w rzeczy od młodych projektantów.

Cieszy mnie każda propozycja, czy akcja, która zmienia mentalność samych seniorów i ich otoczenia. Jakoś w innych krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych jest lepiej. Tam szanuje się starszych ludzi i wykorzystuje do wspólnych projektów, bo mają doświadczenie i wiedzę, pisałam o tym kilka razy w postach, a u nas?

No cóż, z nadzieją patrzę w przyszłość :-).

Tydzień temu (4 lutego br.) w programie drugim TVP, „Pytanie na Śniadanie” , widziałam seniorów ubranych przez polskich młodych projektantów w ramach projektu „M(ł)oda dusza”.

Jest to międzypokoleniowy projekt realizowany przez portal modowy Pakamera.pl, który ma na celu pokazanie, że stan umysłu i ducha jest niezależny od wieku i płci.

Źródło zdjęcia: ROStyle&Life

Źródło zdjęcia: ROStyle&Life

W projekcie wzięli udział ludzie w różnym wieku, od dzieci po seniorów.

Spotkania i sesje zdjęciowe były realizowany w Warszawie, w znanych miejscach w okresie od kwietnia do września 2013 r., a ich owocem jest mobilna wystawa, która w ciągu trzech miesięcy ma byś pokazywana w kilku modnych warszawskich miejscach, gdzie odbędą się także m.in. warsztaty ze stylizacji.

Źródło zdjęcia: Elle.pl

Źródło zdjęcia: Elle.pl

Projekt zakończy międzypokoleniowy pokaz mody z udziałem polskich projektantów.

A na marginesie, troje bohaterów programu telewizyjnego było świetnych. Powiedzieli, że tak ubrani czują się wspaniale.

Bardzo fajna akcja i organizatorom należą się wielkie brawa.

W tym miejscu chciałam przypomnieć film Doroty Wróblewskiej „Moda dla każdego” z udziałem seniorów.

Napisałam o nim posta i umieściłam go na blogu, więc jeżeli ktoś nie widział go jeszcze, może zobaczyć, a kto widział może sobie przypomnieć, przez mojego posta, bo w nim jest link do bloga autorki filmu.

Napisałam wówczas: „Film – jak zauważyłam – powstał z podobnych pobudek jak mój blog. Ludzie, którzy skończyli 50, 60 czy 70 lat także mają prawo być barwni, weseli i interesujący”. I tego się trzymam.