Wczoraj udostępniłam na facebooku od Sophistifashion.pl piękne zdjęcie Grace Coddington i tak pomyślałam, że warto coś bliższego o niej powiedzieć.

Źródło zdjecia: sophistifashion.pl
Wszyscy wiemy, że ma 74 lata i jest dyrektorem kreatywnym w amerykańskiej edycji Vogue’a. Propozycja ta przyszła od Anny Wintour, z którą co prawda Grace współpracuje wiele lat, ale na pewno ich relacje nie należą do bardzo ciepłych. A to można zobaczyć na godzinnym dokumentalnym filmie „The September Issue” dotyczącym powstania bardzo ważnego w świecie mody wrześniowego numeru Vogue’a w 2007 r.

Źródło zdjęcia
Film, który uwielbiam i bardzo często po niego sięgam, przedstawia przede wszystkim etapy powstawania numeru – sesje fotograficzne, wybór kreacji, modelek i w końcu selekcję materiału fotograficznego przez Annę Wintour.
Grace Coddington odgrywa w tym filmie znacząca rolę. Widać w nim jej profesjonalizm, wyczucie stylu i wiedzę o modzie. Sesje przez nią przygotowane są naprawdę piękne.
Grace opowiada także skąd się wzięła w świece mody i w Vogue.

Źródło zdjęcia
Urodziła się w 1941 r. w małym miasteczku Anglessey w Wielkiej Brytanii gdzie Vogue, którego zaprenumerowała z miłości do mody, przychodził z trzymiesięcznym opóźnieniem.
Kiedy miała 17 lat wysłała do redakcji swoje zdjęcie, pojechała na eliminacje i została modelką. Karierę modelki przerwał jednak wypadek samochodowy, w którym straciła powiekę. Zrekonstruowano ją podczas operacji plastycznej, ale niestety widać było na zdjęciach. Pod koniec lat sześćdziesiątych Grace zaczęła pracować w brytyjskim Vogue, w którym była fotoedytorem. Po dziewiętnastu latach opuściła redakcję i przeniosła się do Nowego Jorku, aby pracować dla Calvina Kleina. W 1988 roku przyjęła propozycję Anny Wintour i związała się a amerykańskim Vogue.
Można powiedzieć, że przyjęła stanowisko za które „miliony dziewczyn dałoby się zabić”, że przypomnę cytat z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”, choć w filmie dotyczyło to innej posady.
Grace Coddington wypracowała w świecie mody niepodważalną pozycję.

Źródło zdjęcia
Ja podziwiam ją za osobowość, styl, klasę i wyczucie mody. Zawsze w amerykańskim Vogue szukam jej sesji. Ponadto świetnie się ubiera. Głównie na czarno. Lub biało czarno, a rude włosy są jej znakiem rozpoznawczym.