W łódzkiej Manufakturze stanęła lokomotywa ubrana w dzianinowy, kolorowy „sweterek”. Jak marzenie.
Akcja ma związek z rokiem Tuwima, podobnie jak wystawa 10 rzeźb ustawionych na ulicy Piotrkowskiej, którą pokazywałam w jednym z moich postów. O ile wystawa rzeźb jest ruchoma, można będzie ja oglądać do końca roku w różnych miejscach w Łodzi, o tyle lokomotywa, która przyjechała do nas z Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Sochaczewie, stoi sobie na drewnianych szynach w jednym miejscu.
Na szydełku przyodziała ją polska artystka Agata Olek Olesiak z Nowego Jorku. „Wagony do niej podoczepiali” – tak jak w wierszu Juliana Tuwima – i one także zostały przyodziane w szydełkowy strój przez artystkę.
Zobaczcie te szczegóły, np. koła
I pomyśleć, że miałam taki kolorowy sweter zrobiony przez moją mamę na grubym, drewnianym szydełku (właściwie szydle) w czasach kiedy chodziłam do liceum. Wzbudzał zazdrość wszystkich moich koleżanek :-). Czas wrócić do robót ręcznych!










