Z Piotrkowskiej 62, gdzie ostatnio skończyłyśmy z Paulą Mroczkowską dotychczasową wędrówkę, blisko jest do ulicy Narutowicza.
Tam pod numerem 8/10 mieścił się wielki salon Empiku. Na paterze były wyłożone gazety, które można było kupić, na pierwszym piętrze mieściła się czytelnia.
Od początku lat siedemdziesiątych do Empiku „przychodziły” dwa egzemplarze francuskiego „Elle”. Nie można było tego obejrzeć w czytelni, bo tam były dostępne na drewnianych kijach jedynie „słuszne” gazety jak „Trybuna Ludu”, czy „Głos Robotniczy”.



„Elle” można było przekartkować dyskretne między regałami z czasopismami. Mniej więcej w tym czasie kiedy ten magazyn modowy miał dotrzeć do Empiku, przybiegałam codzienne po lekcjach w liceum, a miła pani widząc mnie mówiła: jest, można przejrzeć. Niestety były i wielkie rozczarowania, gdy panie informowały mnie: sprzedane.
Obecnie mieści się tam Biblioteka.








Foto: Paula Mroczkowska