Nie chwaliłam się wcześniej, ale podczas ostatniej edycji Fashion Week Poland, w showroomie, kupiłam pierścionek od Fruit Bijoux. Właściwie można powiedzieć, że kupiłam trzy pierścionki, lub trzy w jednym. Jak kto woli.
Kto zna firmę Fruit Bijoux wie, że ideą projektanta Szymona Ciechorskiego było stworzenie pierścionka z wymiennym „oczkiem”, czyli jedna obrączka a do niej przykręcane, wymienne elementy. Pomysł taki prosty, a taki świetny.

Źródło zdjęcia: Fruit Bijoux
Wkręty można wybrać według koloru i wielkości i dokupywać je w dowolnym czasie i miejscu (przez Internet również).

Źródło zdjęcia: Fruit Bijoux
Projektanta, który firmę ma w Gdańsku, można spotkać na wielu liczących się targach i imprezach modowych, o czym informuje swoich klientów na facebooku. A musicie wiedzieć, że biżuteria (nie tylko pierścionki) wykonana jest ręcznie. Jakość wykonania perfekcyjna, a kolory przepiękne.

Charakterystyczne firmowe stoisko Fruit Bijoux na targach modowych. Rozglądajcie się aż znajdziecie.
Źródło zdjęcia: Fruit Bijoux
Kiedy na poprzedniej edycji Fashion Week Poland moja córka kupiła sobie obrączkę i trzy wkręty bardzo mi się ta idea spodobała. Rano miała inny pierścionek, jak szła na imprezę wieczorem wkręcała coś innego, a mnie skręcało z zazdrości.
Musiałam to powtórzyć dla siebie.
Ja także kupiłam rodowaną obrączkę i trzy wkręty: dwa kryształy Vu – antracyt i mleczny – i srebrną bryłkę Mine. 

Pewnego dnia przyszłam rano do pracy mając na palcu pierścionek z kryształem, w samo południe zmieniłam na bryłę, którą trzymałam w pudełeczku, a pudełeczko w torbie. Ależ było zdziwienie moich koleżanek.

Jedno jest pewne, będę dokupywać kolejne wkręty .