13. edycja Fashion Week Poland, czyli co nosić wiosną i latem 2016

W ostatnim poście pokazałam dwie kolekcje 13. edycji Fashion Week Poland, które zaprojektował Jarosław Ewert – własną w ramach Designer Avenue i dla marki UNVTD, którą widzieliśmy w ramach Studio.
Dziś dalszy ciąg maratonu modowego.
W ramach Off Out Of Shedule zwróciła moją uwagę kolekcja Momi-ko, czyli Moniki Misiak-Kołsut.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Jest to trzeci „występ” młodej projektantki na Fashion Week Poland, a obecna jej kolekcja nosi tytuł „Let’s play Mahjong”. Inspirowana jest Japonią. 

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Forma ubrań nawiązuje do kimona, ale także do żołnierskiego munduru. Np. widać to w koszuli z kołnierzykiem w kolorze khaki.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Tytuł kolekcji i nadruki na spódnicach czy kurtkach świadczą o zauroczeniu projektantki grą Mahjong.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

W ramach Studio świetną kolekcję pokazała Zuzanna Kwapisz

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Spójna kolorystycznie – granaty i biele – minimalistyczna kolekcja zachwyciła mnie ciekawymi geometrycznymi konstrukcjami i naturalnymi tkaninami.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Kobiecą, inspirowaną Bliskim Wschodem kolekcję „Shiraz” przedstawiła Marta Kuszyńska.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Lejące i błyszczące jedwabie, organzy, satynowe bawełny, cekiny, koronki, ręczne naszywane kamienie to wszystko nadało luksusowego charakteru kolekcji. Sam pokaz zaczął się stonowanymi sylwetkami, aby dojść do mocnego akcentu kolorystycznego i zakończyć się znowu stonowanymi barwami.

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Również w ramach Studio z wielką przyjemnością obejrzałam męską kolekcję – Wesołowski.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Właściwie ma charakter kolekcji uniseksowej i wiele rzeczy mogłabym na siebie założyć.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Bardzo podobały mi się asymetryczne cięcia, geometryczne wzory, proste kroje, stonowane kolory i oversize’owy styl. Szerokie spodnie, tuniki, płaszcze i koszule uszyte były z naturalnych tkanin jak bawełna, dżins czy skóra. Projektant nazwał zwą kolekcję „Pręgi”, a ja – „mnisią”.

Źródło zdjęć

Źródło zdjęć

Kolejna moja subiektywna relacja w następnym poście dotyczyć będzie pokazów w ramach Designer Avenue.